Co roku wiosną od wielu lat do mojej miejscowości przylatuje para bocianów. Mają tutaj swoje gniazdko umiejscowione na słupie elektrycznym. Pomysł podejrzenia dronem bocianiej rodzinki wpadł mi do głowy 2 lata temu lecz tak się złożyło że nie udało mi się tego zrobić… aż do wczoraj 🙂 do państwa Bocianów zajrzałem późnym popołudniem prawdopodobnie przed ich kolacją gdyż pana bociana lub pani bocianowej nie zastałem w gnieździe (na pewno poszła na łąkę po jedzonko). Żab i ślimaków u mnie nie brakuje gdyż mieszkam na terenie wchodzącym w skład Natura 2000 ciągnącym się wzdłuż rzeki Mierzawa aż do Nidy a nawet dalej. Więc podczas mojej wizyty dronem zastałem jedno ze starszyzny oraz trójkę młodych. Nie chcąc zbytnie stresować młodzieży zrobiłem tylko 2 zdjęcia i odleciałem. Owe zdjęcia zamieszczam tu. 🙂

